Jesteś tutaj: Strona główna » Baza Wiedzy » INNE » Ewelina Flinta

Ewelina Flinta

„Eko versus etno”

Mówi o sobie, że bywa bardzo dojrzała i bywa totalnym dzieciakiem. Podobno płacze rzadko, ale jeżeli już to intensywnie. Była kochliwa, jest niespokojna, ale zawsze będzie wrażliwa. Kto? Ewelina Flinta. Odkąd zdobyła drugie miejsce w pierwszej edycji „Idola” w jej życiu wydarzyło się wiele – jej debiutancki album „Przeznaczenie”, zaledwie po 3 miesiącach na rynku dostał złotą płytę, w 2003 roku dostała różę „Gali” w kategorii najpiękniejszy debiut, była nominowana do Fryderyków, brała udział na największych polskich festiwalach m.in. w Sopocie i Opolu. Pomimo tych wszystkich osiągnięć jedno w jej życiu pozostaje niezmienne – kocha, ceni i dba o Matkę Naturę…
 

 

Kiedy zaangażowałaś się w ochronę środowiska?

Od jakichś trzech lat współpracuję z „Klubem światoczułych”, Fundacją „Nasza Ziemia” i wspieram akcję „Moje silne drzewo”.  Biorę udział w praktycznie wszystkich wydarzeniach przez nich organizowanych (podpisałam się między innymi pod apelem „Bądź światoczuły – wyłączaj, zakręcaj segreguj” w 2007 r., pod którym podpis złożyło również wiele innych polskich gwiazd m.in. Piotr Adamczyk, Artur Barciś, Ilona Felicjańska, Agata Buzek, Elżbieta Dzikowska i wielu innych). Być może nie byłoby tego zaangażowania z mojej strony, gdyby nie to, że wychowałam się w miejscu gdzie przyroda jest na wyciągnięcie ręki. Ogród, sad, łąki i lasy to widoki, którymi mogłam się napawać przez dwadzieścia lat swojego życia. Moje Województwo Lubuskie jest najbardziej zalesionym województwem w całej Polsce. Z ciekawostek możemy się pochwalić tym, że do naszych pełnych drzew lasów powróciły wilki…

Jakie proekologiczne działania podejmujesz na co dzień?

Segreguję śmieci, używam toreb ekologicznych na zakupy, oszczędzam wodę (polecam zmywarki, szczególnie tryb oszczędzający energię i wodę) i prąd (świetlówki). Myślę, że są to rzeczy łatwe i nie wymagające wielkiego poświęcenia! Nie rozumiem więc dlaczego tak ciężko wielu osobom przyswoić tych kilka prostych zasad. Zdarza mi się sprezentować ekologiczne torby moim znajomym, przyjaciołom, rodzinie. Zawsze jest to mile odbierane.

Słyszałam, że marzy Ci się dom... Czy zastosowałabyś w nim rozwiązania proekologiczne?

Tak to prawda. Jeżeli to marzenie się spełni to z pewnością zastosuje w nim wiele proekologicznych rozwiązań, sposobów na oszczędzanie energii. Prawdopodobnie zacznę już na etapie samego projektu. Przydomowa oczyszczalnia czy kompostownik? Czemu nie… Wszystko jest do zrobienia.

Czy jesteś wegetarianką?

Jestem jaroszem, co oznacza, że jem ryby, owoce morza, mleko, jogurty, jaja, sery. Uwielbiam warzywa, ale największą moją słabością są owoce. Pochłaniam je w ogromnych ilościach i czasem ciężko mi się zatrzymać. Na szczęście, to bardzo zdrowe uzależnienie (śmiech).

Wiem, że nagrałaś stricte ekologiczną piosenkę. Na zakończenie zdradź nam szczegóły dotyczące jej powstania i inspiracji?

Moja stricte eko - piosenka powstała dla „Klubu Światoczułych” i  stała się jego hymnem. Muzykę pisałam we współpracy z Radkiem Zagajewskim, a tekst napisał Piotr Bukartyk - artysta posiadający ogromny talent do trafnych spostrzeżeń, mocnych porównań. „Rozsiadł się człowiek Ziemi na głowie, ani ją lubi ani dba. Gapi się w niebo, szuka tam czegoś, choć wokół siebie wszystko ma” – tak zaczyna się piosenka. Zależało mi, aby tekst nie był mdły, ale mocny, silnie trafiający do wyobraźni. Miał klarowne przesłanie – bądźmy dla Ziemi, natury czuli. Ten utwór pisany był z myślą o akustycznej aranżacji, tak, by słuchacz usłyszał jak najwięcej naturalnych dźwięków. Nie ma żadnej elektroniki, loopów… Słychać gitarę akustyczną, skrzypce, akordeon… Inspiracją do aranżacji była muzyka folkowa. Dlaczego?  Bo eko silnie kojarzy mi się z etno. Piosenka nosi prosty tytuł-credo: „Bądź światoczuły” i można jej posłuchać/zobaczyć teledysk na www.youtube.com oraz na www.swiatoczuli.pl.

 

Dodaj komentarz

Komentarze



Inowacyjna gospodarka