Jesteś tutaj: Strona główna » Baza Wiedzy » MODA / DESIGN » EKO Aplikacje

EKO Aplikacje

Aplikacje na smartfony to jeden z najszybciej rozwijających się rynków w branży informatycznej. Ilości ściąganych programów idą już w miliardy. Jest to trend stały, stabilny i powszechnie znany. Mniej wiemy o niszy, która może dobrze przysłużyć się nie tylko firmom i ich klientom, ale całej planecie.
Założenie jest proste: jeśli chcemy skuteczniej dbać o środowisko naturalne, musimy zmienić postawy i nawyki ludzi takich jak my. Aby to zrobić, powinniśmy podnosić ich poziom świadomości. Człowiek, który zda sobie sprawę z tego, jaką szkodę przynoszą faunie i florze działania podejmowane przez niego każdego dnia, pomyśli poważniej o zużyciu energii czy segregacji śmieci. Nawet osoba nieczuła na tego typu argumenty może dać się skusić wizją oszczędzania na prądzie czy wodzie albo łatwego omijania zakorkowanych ulic.
 
 
Miarą skuteczności aplikacji ekologicznej jest właśnie to, na ile wpływa ona na nasze codzienne decyzje. Dobrym przykładem jest Give02, która „nalicza” nasz ślad węglowy, czyli sumę gazów cieplarnianych wyprodukowanych przez nas. Ilekroć wsiadamy do samochodu czy nawet autobusu, Give02 łączy się z systemem GPS, żeby poinformować nas na ile właśnie przyczyniliśmy się do pogłębienia efektu cieplarnianego. Nawet jeśli nie ruszamy się z domu, nasze działania mogą stanowić zagrożenie dla środowiska naturalnego, nadal bowiem zużywamy ogromne ilości energii, aby zasilić wszystkie sprzęty domowe. Tutaj z pomocą przychodzi nam Leafully. Dzięki dziennym, tygodniowym i miesięcznym raportom tworzonym przez tę aplikację wiemy dokładnie ile energii zużywamy i jak moglibyśmy zacząć ją oszczędzać. W związku z tym, że nie każdy ma dyplom inżyniera i wielu z nas trudno byłoby ocenić czy mieścimy się w normie, Leafully podaje nam ile trzeba byłoby zasadzić drzew, aby wyrównać szkody spowodowane przez wyprodukowany przez nas dwutlenek węgla.
 
Jeśli idzie o podnoszenie świadomości, jeszcze potężniejszą pracę wykonali informatycy i inżynierowi odpowiadający za aplikację GoodGuide. Dzięki niej możemy zeskanować kod kreskowy dowolnego produktu, aby ustalić jakie otrzymał on noty za przyjazność dla zdrowia, środowiska i lokalnych społeczności. Może się wtedy okazać, że firma produkująca nasz ulubiony kosmetyk ma bardzo nieprzyjemną historię eksperymentów na zwierzętach albo, że wafle ryżowe, które kupujemy od lat, zawierają arsen. Oprócz opinii ekspertów  aplikacjaoferuje także mini-fora przypisane każdemu z produktów, dzięki którym klienci mogą zwracać uwagę na problemy z nimi związane. Wielu kupujących sięga wtedy po inny produkt - nawet jeśli miałby być droższy. Świadomy konsument wie, że głosować można także portfelem. Gdyby takie postawy się upowszechniły, każda marka wiedziałaby, że jeśli nie będzie społecznie odpowiedzialna, klient straci do niej zaufanie, a konkurencja wypchnie ją z rynku.
 
 
Eko-aplikacje to nie tylko wyrzeczenia, to także wygoda. Paper- Karma to niewielki, ale niezwykle zmyślny program, dzięki któremu nigdy więcej nie będziemy dostawać śmieciowej poczty. Jak to działa? Wystarczy zrobić zdjęcie ulotki, folderu czy reklamy, których nigdy nie zamawialiśmy, a które ktoś wetknął nam do skrzynki i wysłać je wraz ze swoim adresem. PaperKarma zajmie się resztą: wypisze nas z listy adresatów i upewni się, że nie dostaniemy więcej niechcianych przesyłek z tego źródła. Oszczędzamy jednocześnie czas, nerwy i... drzewa. Na taki sam efekt liczą twórcy aplikacji Waze, która służy unikaniu korków. Zamysł jest następujący: tysiące użytkowników poprzez intuicyjny interfejs przekazuje sobie nawzajem informację o sytuacji na drodze. Zagregowane [zebrane – dopisek redakcji] dane pozwalają każdemu szybko ustalić, gdzie tworzą się korki i w jaki sposób najłatwiej będzie je ominąć. Program ten ściągnęło już tylu ludzi, że zainteresował się nim internetowy moloch Google, który zaoferował ponad milion dolarów za zakup technologii na której jest oparty.
 
Nisza aplikacji ekologicznych udowodniła, że umie dostarczać rozwiązania także dla bardzo wyspecjalizowanych zadań. Dobrym przykładem jest SeafoodWatch, który skupia się wyłącznie na rynku ryb i owoców morza. Ilekroć planujemy kupić dorsza, kawior czy  sushi aplikacja podpowie nam skąd ten produkt pochodzi, czy firma, która zajmuje się odławianiem, nie przekracza limitów grożących zaburzeniem równowagi ekologicznej w danym basenie wodnym, itd. Dla tych, którzy nie chcą przekopywać się przez szczegółowe dane, które aplikacja zbiera, stworzono prosty system rekomendacji: „najlepszy wybór”, „dobra alternatywa”, „unikać za wszelką cenę”. Niektóre restauracje w Stanach Zjednoczonych już teraz korzystają z SeafoodWatch przy tworzeniu swojego menu. Dzięki temu mogą ubiegać się o status organizacji partnerskiej, co z pewnością przełoży się na korzyści wizerunkowe.
 
 
Jeden z najlepszych informatyków pracujących w Dolinie Krzemowej, a do niedawna jeden z głównych specjalistów zatrudnionych w Facebooku Jeffrey Hammerbacher powiedział kiedyś, że to tragiczne, że najlepsze umysły jego pokolenia poświęcają cały swój czas i talent by skłaniać ludzi do klikania w okienka z reklamami. Aplikacje społeczne, np. ekologiczne, stanowią odpowiedź, a przynajmniej fragment odpowiedzi na wyzwanie Hammerbachera. Informatycy i inżynierowie mogą pracować dla dobra wspólnego, a poprzez współpracę z biznesem, mogą nawet pozyskać finanse na dalszy rozwój tych projektów. To, na ile uda im się porzucić zarabianie na życie tworzeniem reklam kontekstowych na rzecz ważniejszych społecznie przedsięwzięć, będzie w głównej mierze zależeć od tego, jak my wszyscy podejdziemy do problemów, które oni próbują rozwiązać
 
Autor: Marcin Giełzak: Ekspert E!stilo Magazine, absolwent historii i zarządzania na Uniwersytecie Łódzkim,współzałożyciel środowiska WE the CROWD pracującego nad rozwojem polskiego crowdsourcingu i crowdfundingu. Więcej jego tekstów znajdziecie na stronie wethecrowd.pl.
Więcej artykułów przeczytacie w wersji drukowanej magazynu do kupienia na sklep.estilomagazine.pl, zapraszamy również na FB E!stilo gdzie znajdziecie więcej informacji na temat Ekologicznego Magazynu E!stilo Magazine.

Dodaj komentarz

Komentarze



Inowacyjna gospodarka