Jesteś tutaj: Strona główna » Baza Wiedzy » AKCJE I INICJATYWY » Policja grozi afrykańczykowi

Policja grozi afrykańczykowi

Nigeryjczyk obawia się o swoje życie w walce z plantacjami palmy olejowej Grupy Wilmar

Indonezyjskie przedsiębiorstwo Wilmar Group planuje utworzenie plantacji palmy olejowej o wielkości 50.000 hektarów w nigeryjskim stanie Cross River, co jest przyczyną gwałtownych protestów wśród ludności oraz w lokalnej organizacji na rzecz ochrony środowiska Rainforest Resource Development Centre (RRDC). 

Odey Oyama - afrykański aktywistaZarzuty: stosunek własności terenu nie jest jednoznacznie jasny, brakuje badań nad nieszkodliwością projektu dla środowiska, ponadto w krótkim czasie wywłaszczono wielu drobnych rolników.

Odey Oyama, główny organizator protestu i jednocześnie przewodniczący Rainforest Resource Development Centre obawia się o swoje życie. Donosi on, iż na początku lutego tego roku do jego mieszkania wtargnęła policja bez nakazu aresztowania, po czym wkroczyła do jego sypialni, gdzie znajdował się on wraz z rodziną. Policjanci nie podali jednakże konkretnego powodu swego przybycia. Ponadto tłumaczy on, iż doniesiono mu, jakoby znajdował się on na liście nigeryjskiego rządu jako jedna z najbardziej zagrożonych osób. Oba te fakty skłoniły Odeya Oyamę do opuszczenia domu i ucieczki w nieznane miejsce.

Nawet, jeśli przyczyny policyjnej interwencji nie są jasne, to, jak przypuszcza Oyama, miało to związek z jego funkcją przewodniczącego organizacji Rainforest Resource Development Centre, a zwłaszcza z protestem przeciwko bezprawnemu przejęciu terenów w stanie Cross River przez Wilmar International, jeden z największych koncernów przetwórstwa oleju palmowego na świecie.

Wiadomo, iż w przeddzień tego zdarzenia RRDC złożyło skargę przeciwko temu przedsiębiorstwu, gdyż – według uzasadnienia – działania handlowe przedsiębiorstwa nie są zgodne z przepisami obowiązującymi w Nigerii i w stanie Cross River. Ponadto Oyama kieruje kampanią dotyczącą samego serca planowanej plantacji. Jej utworzenie w tym miejscu
doprowadziłoby do zniszczenia bogatego w gatunki, chronionego rezerwatu leśnego w Parku Narodowym stanu Cross River oraz rezerwatu leśnego Ekinta River. Obecnie międzynarodowe organizacje na rzecz ochrony środowiska, takie jak Friends of the earth oraz SAVE Wildlife Conservation Fund wzywają państwo nigeryjskie do natychmiastowego zaprzestania gróźb wobec aktywisty Oyamy.

Nie chodzi jednakże tylko o zagwarantowanie bezpieczeństwa Oyamy. Organizacje pozarządowe wymagają także respektowania właściwych przepisów, które to zabraniają między innymi gwałtownego wywłaszczania drobnych rolników z ich terenów, karczowania lasów deszczowych bez badań nad nieszkodliwością dla środowiska oraz wkraczania na delikatne pod względem ekologicznym tereny chronione, takie jak Park Narodowy stanu Cross River, w którym obok dryli oraz jednego z gatunków makakowatych Procolobus preussi żyją także wysoko zagrożone goryle z rodziny Gorilla gorilla diehli.

Przed kilkoma tygodniami Lars Gorschlüter, przewodniczący organizacji SAVE Wildlife Conservation Fund skrytykował w komunikacie prasowym plany dotyczące powstania plantacji: "W żadnym wypadku nie wolno pozwolić na utworzenie plantacji na tak delikatnym ekologicznie terenie. Walczymy przeciwko utworzeniu plantacji palmy olejowej w sąsiednim Kamerunie w pobliżu Parku Narodowego Korup. Ten Park Narodowy łączy się z Parkiem Narodowym Cross River, w związku z czym założenie plantacji palmy olejowej spowoduje wymarcie dzikich zwierząt po obu stronach granicy. Dzikie zwierzęta nie są w stanie przeżyć w monokulturach palmy olejowej.“

źródło: Fundacja SAVE Wildlife

Dodaj komentarz

Komentarze



Inowacyjna gospodarka