Jesteś tutaj: Strona główna » Baza Wiedzy » ZDROWIE » Sprawdź fałdki na brzuchu

Sprawdź fałdki na brzuchu

Na brzuchu lub udach mężczyzny zdradza złą dietę, brak ruchu, ale niestety też miażdżycę. Żeby zminimalizować ryzyko poważnej choroby, potrzebny będzie sport. Ale tu również brak umiaru może zaszkodzić. O czym więc powinien pamiętać facet przy powrocie do formy i czego powinien bać się w lustrzanym odbiciu?

Na wybór garderoby i codzienne parady przed lustrem przeznaczamy średnio 13 minut dziennie. To mało w porównaniu do prysznica, pod którym spędzamy dziesięć minut więcej, i golenia, które zajmuje nam 18 minut dziennie. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie sieci hoteli Travelodge. Choć na codzienny pakiet pielęgnacyjny schodzi nam łącznie więcej czasu niż kobietom, to skupieni na twarzy, niechętnie oglądamy resztę. Zwłaszcza po zimie. Jeśli nawet znajdziemy defekt, porównujemy go z odpowiednikiem partnerki i nierzadko bagatelizujemy. Takie podejście jest jednak nie tylko niesłuszne, ale może być niebezpieczne.

 

 

Cellulit na zawał

U kobiet powstaje przez zaburzenia w gospodarce hormonalnej. Zazwyczaj, gdy w organizmie występuje nadmiar estrogenów i niedobór progesteronu. Problem „pomarańczowej skórki” dotyczy ponad 80 proc. pań. My-mężczyźni mamy przed nim naturalną ochronę w postaci odpowiedniego poziomu androgenów, a przede wszystkim testosteronu i jego pochodnych. Jeśli więc dotychczas byliśmy zdrowi, a mimo to pod palcami wyczujemy pofałdowania na brzuchu, powinniśmy natychmiast udać się do lekarza.

 

– Gospodarkę hormonalną u mężczyzn rozstraja np. podawanie estrogenów w leczeniu nowotworu prostaty. Kiedy poziom testosteronu się obniża, wystąpienie lipodystrofii, czyli cellulitu staje się realne. Każdy mężczyzna powinien jednak przeprowadzić badania zwłaszcza, gdy nie może zdefiniować przyczyny, a cellulit występuje na brzuchu lub udach – mówi Grażyna Walkowicz, internista i specjalista chorób wewnętrznych z centrum Med-Beauty w Katowicach.

 

Dla facetów nie powinien być to częsty problem, a jeśli się pojawia, może sygnalizować choroby układu krążenia. Jego ujawnieniu sprzyja przede wszystkim nieodpowiednie odżywianie, dieta bogata w sól i brak ruchu. Jeśli prześledzimy przyczyny rozwoju miażdżycy, okaże się, że lista jest identyczna.

 

– Dlatego tak ważne jest, by w przypadku mężczyzn odkryć powody powstania cellulitu. Zmiany patologiczne w postaci nieprawidłowo rozmieszczonej tkanki tłuszczowej nigdy nie są miejscowe. Jeśli występują, to w całym organizmie, dlatego cellulit na brzuchu mężczyzny może sygnalizować rozwój miażdżycy. Żeby mieć pewność, nie obejdzie się bez badań– wyjaśnia Walkowicz.

 

Miażdżyca jest główną przyczyną zawałów mięśnia sercowego. Ta informacja powinna wystarczająco motywować, by nie zwlekać z wizytą u specjalisty. Jeśli wyniki badań potwierdzą wstępną diagnozę, potrzebne będzie leczenie. Zazwyczaj w jego ramach zalecana jest systematyczna kontrola ciśnienia, poziomu cholesterolu, ograniczenie soli w pożywieniu i nowa, prawidłowa dieta. W walce z cellulitem niezbędna będzie także aktywność fizyczna. Ale...

 

Zdejmij oponę

Zdaniem ekspertów z przeróżnych portali w ciągu miesiąca możemy spalić tłuszcz nagromadzony przez całą zimę, do tego wymodelować klatkę, pozbyć się kompleksów i zapomnieć o wszelkich niepowodzeniach. Podobno wystarcza dobra wola, samozaparcie i karnet na siłownię albo fitness. Problem pojawia się w proporcji. Samozaparcia mamy na początku tyle, że już przy pierwszym wyjściu do parku chcemy nadrobić nie tylko zaległości z zimy, ale i z poprzednich lat. Takie podejście, częściej niż pożądane efekty, powoduje jednak przyrost pacjentów w kolejkach do rezonansu, ortopedy i w najgorszym wypadku nawet chirurga. Dlatego we wprowadzaniu aktywności fizycznej warto zachować zdrowy rozsądek. Zwłaszcza jeśli w ostatnich miesiącach, latach pracowaliśmy przede wszystkim przed komputerem, a sport w naszym wydaniu kończył się na zmianie programu telewizyjnego.

 

 

– Intensywność treningów dopasowujemy stopniowo. Im dłużej ćwiczymy, tym nasz organizm lepiej radzi sobie z wysiłkiem. Patrzmy na tętno. Intensywne ćwiczenia powodują jego wzrost nawet do wartości przedzawałowych – mówi dr Mariusz Śmigiel, ortopeda i traumatolog z Katowic. Jeśli mamy w rodzinie obciążenia kardiologiczne tzn. jesteśmy w grupie ryzyka, wyznaczmy sobie limit. O najlepszą wartość tętna zapytajmy trenera osobistego albo policzmy jego przybliżoną wartość za pomocą znanego, prostego działania: od liczby 220 odejmujemy wiek i otrzymujemy maksymalne tętno, tzw. HRmax. Podstawowy pulsometr, żeby je przypilnować, znajdziemy już za ok. 80 zł.

 

Ale zanim wskoczymy w dres i zaczniemy trening, nie zapominajmy o rozgrzewce. W przeciwnym razie ryzykujemy zerwaniem ścięgna albo mięśni. Jeśli będziemy podczas treningu angażować kręgosłup, musimy na rozgrzewce wzmocnić jego stabilizację. Pamiętajmy także o mięśniach poprzecznych brzucha. Rozciąganie ich i napinanie prowadzi do stabilizacji centralnej. To prosty trening, który można wykonywać codziennie, bez wychodzenia z domu. Na koniec – znienawidzone rozciąganie.

 

W sprawie doboru obuwia, techniki, planów treningowych i innych informacji dotyczących coraz bardziej popularnego biegania, najlepiej poradźmy się specjalistów np. podczas cotygodniowych wybiegów w ramach akcji: „Biegam bo lubię”.

 

Autor: Krzysztof Jurga - inżynier, właściciel agencji PR i dziennikarz, od ponad 8 lat publikuje na łamach „Gazety Wyborczej”, jest współautorem dwóch książek i autorem bajek edukacyjnych dla dzieci, gra na akordeonie, wspina się i od małego jeździ na nartach.
 
Więcej artykułów przeczytacie w wersji drukowanej magazynu, do kupienia na sklep.estilomagazine.pl, zapraszamy również na FB E!stilo gdzie znajdziecie więcej informacji na temat Ekologicznego Magazynu E!stilo Magazine oraz zdrowego i naturalnego sposobu życia

Dodaj komentarz

Komentarze



Inowacyjna gospodarka