Jesteś tutaj: Strona główna » Baza Wiedzy » URODA » Uroda z tablicy Mendelejewa

Uroda z tablicy Mendelejewa

Dlaczego warto używać kosmetyków naturalnych

Bijemy na alarm !!!  Tak niewiele osób w Polsce ma świadomość słabej jakość zdrowotnej kosmetyków jakie są oferowane w powszechnej sprzedaży!

   Dojrzewamy już do tego, że dbamy o jakość jedzenia – tyle mówi się o szkodliwości fastfoodów, że coraz więcej osób przechodzi przynajmniej cześciowo na ekologiczną lub po prostu tzw. zdrową żywność.

Ale z kosmetykami przed nami jeszcze daleka droga. Kiedy przechadzamy się między półkami w sklepie, często naszymi wyborami konsumenckimi kieruje impuls: ładne opakowanie, przystępna cena, kusząca reklama. Warto jednak zatrzymać się na chwilę i pochylić nad etykietą.

 

Czytajmy składy kosmetyków !

No tak, ale one są pełne łacinskch albo dziwnie brzmiących nazw. Warto chwilię poszukać informacji w internecie  i dowiedzieć się znaczenia tych terminów.

Kupujemy szampon lub krem i czujemy się bezpieczni. Niewiedza daje nam ten spokój, bo jeśli przyjrzymy się bliżej okaże się że w składzie kosmetyków znajdziemy wiele potencjalnych trucicieli. Postaramy się przybliżyć niektórych z nich, tak aby łatwo można było je odnaleźć.

Znając te nazwy możemy zachować większą rozwagę przy zakupie kosmetyków.

 

 

 

SLS, SLES - (Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate) - są to powszechnie stosowane detergenty syntetyczne.

To doskonałe środki czyszczące – świetnie sprawdzają się tam gdzie ich miejsce czyli np. w środkach do czyszczenia wanien i umywalek, ale czy na pewno dobrze w kosmetykach?

Bardzo tanie w produkcji – być może dlatego są obecne niemal w każdym toniku, balsamie, żelu myjącym czy szamponie jaki jest dostępny w supermarketach. Przesuszająi  podrażniają skórę, zaburzają wydzielanie łoju i potu. Szczególnie wrażliwe na ich działanie są dzieci. Mogą kumulować się w organizmie, uszkadzając naturalne siły obronne skóry. Uszkadzają osłonki włosów powodując ich rozdwajanie i łamliwość.

 

 

Parabeny - Methyl, Ethyl i Buthyl Parabens - konserwanty przedłużające trwałość kosmetyków.Powodują wypryski i pokrzywki. Wchłaniają się przez skórę, a w naszym ciele wzmagająaktywność  estrogenów - kobiecych hormonów płciowych. Mogą być niebezpieczne w czasie ciąży wpływając na rozwój zarodka.

 

DEA, TEA, MEA Diethanolamine, Triethyloamine, Cocomide -  Dodawane do kosmetyków jako emulgatory i detergenty. W połączeniu ze związkami azotowymi (również obecnymi w kosmetykach) działają silnie rakotwórczo.

 

To tylko niektóre groźne składniki. O tym, że mogą być niebezpieczne niech świadczy fakt, że wszystkie naprawdę zdrowe kosmetyki mają z reguły napisy: “Bez parabenów, SLS oraz pochodnych ropy naftowej”

 

Wielu takich niebezpieczeństw można uniknąć wybierając kosmetyki naturalne.

 

 Jest to możliwe, ale wtedy termin przydatności jest krótszy, ponieważ w produkcji wykorzystuje się jedynie związki pochodzące z roślin, a zatem w recepturze brakuje konserwantów, czyli właśnie parabenów. Kosmetyki całkowicie naturalne są lepiej przyswajalne przez nasz organizm i rzeczywiście pielęgnują skórę, są jednak znacznie droższe boich produkcja nie jest na razie prowadzona na masową skalę.

 

Kosmetyki naturalne to także takie, które zawierają konserwanty ale biologicznego pochodzenia np. naturalną witaminę E. W ich składzie natomiast nie znajdziemy składników z roślin modyfikowanych genetycznie, substancji pozyskiwanych z ropy naftowej, parabenów i składników z martwych ciał zwierząt.

 

Wybierając kosmetyki certyfikowane Bio i Organic mamy większą pewność, że skład roślinny kosmetyków jest bardzo wysokiej jakości. 

 

W Polsce nie ma jednostki certyfikującej kosmetyki. Ale znajdując na opakowaniu jeden z tych symboli możecie mieć pewność że przeszły bardzo restrykcyjne testy i na pewno nie ma w ich składzie potencjalnych trucicieli.

Dodaj komentarz

Komentarze



Inowacyjna gospodarka