Jesteś tutaj: Strona główna » Baza Wiedzy » MODA / DESIGN » Waluty alternatywne

Waluty alternatywne

Waluty alternatywne – dla krytyków to funny money”, dla obrońców zaczątek równoległej gospodarki opartej na zasadach współpracy, zrównoważonego rozwoju i społecznej sprawiedliwości.
Pieniądze zawsze były kwestią umowy między ludźmi. W dzisiejszych czasach powszechnie wierzymy, że już nawet nie złoto czy srebro, kawałek papieru lub plastiku, ale liczby na ekranie komputera posiadają konkretną wartość. Człowiek przyzwyczajony do kruszcu uważał papierowy pieniądz za oszustwo. Posiadacze banknotów długo nie mogli się przekonać do transakcji internetowych. Myślę, że podobną ewolucję przejdzie niebawem fenomen walut alternatywnych. Dziś wydają się obłędem. Jutro będziemy się zastanawiać, jak do tej pory ludzie obywali się bez nich. Dlaczego potrzebujemy alternatywy wobec dolara, euro czy złotego? Powodów jest wiele. Można by powiedzieć, że model tradycyjny zna cenę wszystkiego, ale słabiej sobie radzi z wartością. Najróżniejsze przejawy ludzkiej aktywności są przez niego słabo opłacane lub w ogóle ignorowane. Odbija się to negatywnie na społecznie pożytecznej działalności m.in. społeczników czy artystów.
 
 
 
Warszawska inicjatywa Wymiennik przedstawiła środek zaradczy w postaci waluty „alterka”. Każdy uczestnik ich społeczności może oferować innym przedmioty czy usługi w zamian za które będzie otrzymywał alterki. Jeśli X ma rower, którego nie używa i przekaże go Y, ten pierwszy będzie miał na koncie +200 alterek, ten drugi – 200. Mając teraz nieco wymiennikowej waluty X może zwrócić się do Z o kilka lekcji hiszpańskiego, wycenianych na 150 alterek. Limit zobowiązania wynosi 400, co pozwala
zachować równowagę między biorącymi i dającymi. Alterkami nie da się spekulować,
nie można ich wymienić na nic poza tym co zaoferuje społeczność, a więc nie warto ich odkładać. Dzięki tej walucie alternatywnej wielu ludzi doszło do wniosku, że ma coś do zaoferowania innym. Ktoś piecze chleb, ktoś inny strzyże włosy, a ktoś jeszcze inny oferuje ręcznie wykonywane zabawki. Ludzie przekazują sobie umiejętności, zarażają się pasjami, doświadczają nowych rzeczy, chociaż na wolnym rynku nie byłoby ich stać na to wszystko. Zmienia się też logika robienia zakupów. Aby coś dostać, musimy wcześniej coś ofiarować. Limity cenowe sprawiają, że nie wytwarzają się różnice w majątku” członków społeczności.
 
Jeszcze ambitniejsze zadania niż Wymiennik postawiła sobie amerykańska fundacja Resources for Human Development. Organizacja z siedzibą w Filadelfii emituje banknoty o nazwie Equal Dollars. Waluta dostępna jest w nominałach 1, 5, 10 i 20 ED. Pieniądze zdobią podobizny znanych, historycznych społeczników i aktywistów związanych z miastem. Głównymi użytkownikami Equal Dollars są wolontariusze. Organizacje non-profit płacą im w tej walucie, a lokalne kooperatywy spożywcze, przedsiębiorstwa społeczne, a nawet zwyczajni sklepikarze honorują je jak prawdziwy pieniądz.
 
Kapitalizm znany jest z tego, że zarabia nawet na swoich krytykach. Stąd nie należy się dziwić, że niejedna firma wprowadziła już własne waluty alternatywne. Popularna sieć kawiarni Starbucks prowadzi rozliczenia z pieniądzu o dźwięcznej nazwie „star”. Stali klienci posiadający Starbucks Card mogą „zarabiać” stars w zamian za które, bez problemu będą mogli kupić cappuccino w każdej kawiarni należącej do tej sieci. W tym przypadku waluta alternatywna zastępuje tradycyjne punkty, które każdy zna z programów lojalnościowych.
 
 
Alternatywy pieniądz nie jest jednak wyłącznie domeną wielkich marek. Korzyści z obracania nim odnoszą także małe, rodzinne przedsiębiorstwa. Właśnie chęć pomocy takim podmiotom przyświecała wprowadzeniu waluty BerkShares. Jest to środek płatniczy honorowany tylko w jednym regionie amerykańskiego stanu Massachusetts. Cały pomysł sprowadza się do tego, aby zachęcić mieszkańców do kupowania w sklepach i robienia transakcji w bankach, które przyjmują Berkshares. W ten sposób odróżnia się lokalnych przedsiębiorców, słowem: sąsiadów i przyjaciół, od ogólnokrajowych czy
międzynarodowych. Co więcej, biznesy, które chcą wziąć udział w tym projekcie muszą spełniać odpowiedni standard jeśli idzie o dbałość o środowisko i warunki pracy. Premiuje się zatem postawy etyczne. Równocześnie, pieniądze jakie mieszkańcy regionu Berkshire wydają pieniądze jakie mieszkańcy regionu Berkshire wydają, muszą wrócić z powrotem do lokalnej gospodarki, bo tylko tam mogą one służyć za środek płatniczy. Powstaje zamknięty obieg pieniądza, który sprzyja rozwojowi lokalnej społeczności.
 
Była beczka miodu, czas na łyżkę dziegciu. Waluty alternatywne, jak każde nowe, a do tego, siłą rzeczy, oddolne i niepodlegające regulacjom, wiążą się z pewną dozą ryzyka. Dobrze świadczy o tym przykład najlepiej rozpoznawalnego wirtualnego pieniądza – BitCoina. Cyfrowa waluta okazała się wymarzonym środkiem płatniczym podziemia przestępczego. Wymienialne na „realne” pieniądze Bitmonety, są od tych pierwszych dużo trudniejsze do wytropienia, a ich użytkownicy zachowują znacznie większą dozę anonimowości. Z tego powodu podziemny Internet, TOR, przy prowadzeniutransakcji takich jak handel narkotykami, bronią czy ludźmi, posługuje się wyłącznie Bitcoinami. Bardziej humorystyczny, choć niekoniecznie dla poszkodowanych, okazał się przypadek Dogecoina. Waluta z wizerunkiem popularnego memu internetowego – „pieseła”, okazała się niezbyt dobrze zabezpieczona i atak hakerski pozbawił jej posiadaczy „psich monet” wartych często tysiące dolarów.
 
źródło: wroclaw.wyborcza.pl
 
Problemy, z jakimi zmagają się posiadacze alternatywnych walut mogą być też bardziej prozaiczne. Okazuje się, że także do ich drzwi prędzej czy później zapuka urząd skarbowy. Prezes fundacji „emitującej” Equal Dollars i pobierający część wynagrodzenia w tym pieniądzu, już odprowadza stosowne podatki wedle przelicznika 1 ED = 0,8 USD. Niebawem fiskus upomni się zapewne i o inne waluty lokalne czy środowiskowe, także nad Wisłą. 
 
 
Autor: Marcin Giełzak: Ekspert E!stilo Magazine, absolwent historii i zarządzania na Uniwersytecie Łódzkim,współzałożyciel środowiska WE the CROWD pracującego nad rozwojem polskiego crowdsourcingu i crowdfundingu. Więcej jego tekstów znajdziecie na stronie wethecrowd.pl.
Więcej artykułów przeczytacie w wersji drukowanej magazynu do kupienia na sklep.estilomagazine.pl, zapraszamy również na FB E!stilo gdzie znajdziecie więcej informacji na temat Ekologicznego Magazynu E!stilo Magazine.
 
 

Dodaj komentarz

Komentarze



Inowacyjna gospodarka