Jesteś tutaj: Strona główna » Baza Wiedzy » ŚRODOWISKO » Wywiad z Panią Marią Moszczyńską rolnikiem ekologicznym

Wywiad z Panią Marią Moszczyńską rolnikiem ekologicznym

Jak wygląda praca w ekologicznym gospodarstwie?

Pani Maria Moszczyńska prowadzi gospodarstwo metodami ekologicznymi, we wsi Władysławów w województwie lubelskim. Zgodziła się ona na udzielenie krótkiego wywiadu, w którym opowiedziała nam o swoim gospodarstwie oraz o procedurach związanych z przestawianiem się na produkcję ekologiczną.

 

 
Co skłoniło Panią do założenia gospodarstwa ekologicznego?
 
Zawsze marzylam by mieszkać na wsi i żyć w zgodzie z naturą. Kiedy kupiliśmy z mężem gospodarstwo, po rozważeniu wszystkich za i przeciw, postanowiliśmy "pójść w ekologię". Nie ukrywam, że dużą zachętą i pomocą były dopłaty - bez nich produkcja ekologiczna w obecnych warunkach byłaby nieopłacalna.
Jakiego rodzaju jest Pani gospodarstwo ekologiczne?
Prowadzimy gospodarstwo sadownicze, uprawiamy śliwy i czarną porzeczkę. Mamy też trochę łąk, dlatego myślimy o rozwinięciu produkcji zwierzęcej. Na razie mamy niewielkie kozie stadko, kilka kur i króliki, ale tylko na potrzeby własne i najbliższej rodziny.
 
 
Jakie musiała Pani spełnić warunki, by gospodarstwo mogło należeć do gospodarstw ekologicznych?
 
Jako rolnik, który chce rozpocząć produkcję metodami ekologicznymi złożyłam odpowiednie dokumenty do Wojewodzkiego Inspektora Jakosci Handlowej Artykulów Rolno Spożywczych oraz do wybranej jednostki certyfikujacej. Przydzielono mi numer producenta i od tej pory moje gospodarstwo podlega obligatoryjnym kontrolom, które mają potwierdzić, że produkcja rolna prowadzona jest zgodnie z przepisami o rolnictwie ekologicznym.
Moje gospodarstwo posiada na razie certyfikat "w okresie przestawiania" na produkcję ekologiczną, bowiem w celu otrzymania certyfikatu ekologicznego należy prowadzić produkcję ekologiczną przez 3 lata - a mi pozostał jeszcze rok.

Jak wyglądają takie kontrole, czego dotyczą i jak często się odbywają?
Kontrola obligatoryjna odbywa się raz do roku. Do gospodarstwa przyjeżdża wtedy przysłany przez jednostkę certyfikujaca inspektor, ktory kontroluje uprawy i zwierzęta. Sprawdza na przykład, czy rolnik nie wykonał jakichś niedozwolonych oprysków, czy kojce i wybiegi dla zwierząt spełniają normy minimalnej powierzchni, jak przechowywane są produkty ekologiczne itp. Poza tym kontroluje prowadzoną w gospodarstwie dokumentację, a jest tych papierów do wypełniania sporo. Rolnik musi ewidencjonować wszystkie zabiegi wykonywane w uprawach, zakupy sadzonek, nasion, środków do produkcji, w przypadku urzymania zwierząt - przychód i rozchód, rejestr pasz, książkę leczenia itp. Musi tez posiadac odpowiednie zezwolenie jesli stosuje np. konwencjonalne nasiona lub sadzonki, oraz aktualne badania gleby, na podstawie których planuje nawożenie.
 
Czy to, że prowadzi Pani gospodarstwo ekologiczne zmieniło Pani styl życia?
 
Od dziecka interesowalam się przyrodą i ochroną przyrody, więc nie mogę powiedzieć, że decyzja o utworzeniu gospodarstwa ekologicznego zmieniła mój światopogląd, ale z pewnością sprawiła, że wciąż coraz bardziej angażuję się w "ekologię". Staram się żyć tak, by jak najmniej obciążać srodowisko naturalne - sortuję odpady, oszczędzam wodę i energię elektryczną, używam opakowan wtórnych i rzeczy używanych. Żeby nie stosować nierozkladających się pieluch jednorazowych swoje najmłodsze dziecko wychowywałam "bezpieluchowo", co w Polsce jeszcze nie, ale na zachodzie cieszy się rosnącą popularnością.
 
Te wszystkie kontrole i certyfikaty zdają się być uciążliwe. Czy nie żałuje Pani swojej decyzji?
 
Nie. Choć w Polsce rynek produktow ekologicznych dopiero się tworzy, jednak widać, że ta sytuacja powoli się zmienia. Rośnie liczba zainteresowanych klientów, i co ogromnie ważne - pojawiają się inicjatywy zrzeszające i promujące producentów ekologicznych. Jestem optymistką i mam nadzieję, że za jakiś czas rolnik ekologiczny będzie otrzymywał wynagrodzenie adekwatne do poniesionych nakładów.
W takim razie dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia
Także bardzo dziękuję.

Dodaj komentarz

Komentarze



Inowacyjna gospodarka